wtorek, 8 maja 2012

Chrupiące kąski

Wczoraj pojawił się kurier ze zgrabną paczuszką, która zawierała nagrodę od firmy Knorr za udział w Chruperowym Klubie Kibica :D Zestaw chruperów długo nie mógł leżeć bezczynnie, więc szybko się nim zajęłam ;)

Chrupiące kąski
Składniki:
  • 2 piersi kurczaka
  • 1 serek camembert
  • 1 opakowanie Fix Chrupery - ja wybrałam z dipem serowym
  • 100 ml mlek
  • 1 sałata lodowa
  • 1 mały gotowany buraczek
  • 1 mała surowa marchewka
  • 2 łyżki sosu balsamicznego (nie octu!)
  • 7 łyżek majonezu Hellmann's Babuni
  • 7 łyżek jogurtu naturalnego Danone

Piersi kurczaka umyłam, osuszyłam i pokroiłam na mniejsze kawałki. Serek camembert pokroiłam na ósemki. Kurczaka i ser moczyłam w mleku, następnie zanurzałam w chruperowej panierce.

Kawałki mięsa ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zapiekałam w piekarniku 30 minut a temp. 200oC - na ostatnie 3 minuty dołożyłam na blachę kawałki sera i włączyłam termoobieg.

Dip serowy wymieszałam z jogurtem i majonezem - odstawiłam na 10 minut, żeby składniki przegryzły się.

Sałatę lodową porwałam na kawałki, ułożyłam na talerzach, posypałam paseczkami gotowanego buraczka i surowej marchewki, polałam sosem balsamicznym. Na wierzchu ułożyłam kawałki kurczaka i serka. Podałam ze szklaneczką piwa ;)

Porcje nie wyglądały na duże, ale wszyscy najedli się po uszy. Było naprawdę pysznie!!

Jeszcze raz dzięki za smakowitą nagrodę!

piątek, 13 kwietnia 2012

Truskawkowa Panna Cotta

Wstawiłam ten deser już w kilka miejsc, nawet przez pomyłkę na konkurs Seromianiaków, w którym główną rolę grał serek topiony biało-czerwony... Ale co tam, każdemu może się zdarzyć ;)

W każdym razie deser jest naprawdę smakowity. Można go zrobić tak, jak za chwilę przedstawię, ale równie dobry wychodzi z "Pomysł na... Panna Cotta" firmy Winiary. Jedyne małe "ale" to to, że dla mnie osobiście ten z proszku jest odrobinę za słodki. Ale zawsze można dodać bardzo kwaśne truskawki ;)

środa, 21 marca 2012

EuroGastro 2012

Od dzisiaj do 23 marca odbywają się w Warszawie Międzynarodowe Targi Gastronomiczne.
Dzięki firmie MAKRO udało mi się zdobyć wejściówkę :)

czwartek, 8 marca 2012

Polędwiczki w sosie śmietanowo - serowym

Coś dawno nic tu nie wstawiałam ;)
Ale to wszystko przez natłok smutnych rocznicowych wspomnień i spraw związanych ze zdrowiem najbliższych.
Jednak najgorsze mamy już za sobą. Czas więc zacząć normalnie funkcjonować a co za tym idzie muszę znowu zacząć gotować obiady, bo rodzina się mnie wyprze :)

Wczoraj odwiedziła nas moja siostra Ula. Postanowiłam więc przygotować porządny posiłek, a nie jakieś tam kanapki na szybko, które przez ostatnie tygodnie wychodziły już nam uszami ;)

Zapraszam więc na polędwiczki wieprzowe. Jest tu też cukinia, kopytka a nawet serek "śmierdzielek", który uwielbiam w takich połączeniach :D


wtorek, 14 lutego 2012

Słodko - kwaśny indyk

Na zimne dni lubię potrawki, które mnie rozgrzeją, dodadzą energii. Taki właśnie jest indyk na słodko - kwaśno. Aby było szybciej można oczywiście sięgnąć po słoiczek z gotowym sosem, ale tym razem robiłam wszystko od podstaw.


piątek, 27 stycznia 2012

Plagiat


Dużo czytałam o kradzieży zdjęć z Waszych blogów kulinarnych. Zawsze wzbudzało to mój niesmak. Ale dopiero teraz tak naprawdę poczułam, że Was rozumiem.
Chciałam wziąć udział w konkursie na FB, który polegał na przygotowaniu uczty serowej, wstawieniu zdjęcia z owej uczty i krótkiego jej opisu. Weszłam w galerię uczestników i... jako pierwsze ukazało się mym oczom dziwnie znajome zdjęcie. Żeby było śmieszniej - nie od razu załapałam, że ja je robiłam ;) Po prostu po charakterystycznym ułożeniu i kolorystyce serów na desce poznałam, że musi ono pochodzić z warszawskiej degustacji win i serów w Winarium... Pomyślałam, że któraś z obecnych tam dziewczyn wstawiła zrobioną przez siebie fotkę. Już samo to trochę rozmijało się z regulaminem konkursu. I jakoś tak pod wpływem impulsu kliknęłam na to zdjęcie, by zobaczyć co google powie o jego pochodzeniu. Jakież było moje zdumienie, gdy oczom moim ukazał się mój własny blog! Jasny gwint, czy nie można najprostszego zdjęcia zrobić samemu? W głowie się nie mieści, co za bezczelność. Zwykła, banalna fotka... Oczywiście podpis z nazwą bloga został obcięty. Chociaż tyle pracy musiała w to włożyć...
Napisałam do organizatorów, mam nadzieję, że zainterweniują.

Aż mi się odechciało pisać w tym konkursie. Ale pomyślałam sobie, że niby czemu mam rezygnować? No i wstawiłam zdjęcie :D
Jeśli będziecie mieli ochotę, to zagłosujcie na nie. Niestety, tak dziwnie jest to skonstruowane, że aby zagłosować, trzeba zgodzić się na udział w konkursie i wgrać aplikację. Jednak jeśli mimo tych niedogodności zagłosujecie, będę wdzięczna, podniesiecie mnie na duchu :)


Pierwsza Kolacja SerMistrzów

środa, 25 stycznia 2012

Majerankowe piersi kaczki

W karnawale potrzebne są nie tylko szybkie przekąski, ale i ponętne dania główne ;)
Ja mam sprawdzony już kilkukrotnie przepis na kaczkę, a właściwie na piersi z kaczki. Filety kupuję zwykle w MAKRO - na tacce są dwie sztuki gotowe do dalszej obróbki. Częściowo wzoruję się na przepisie pitbulla, ale z pewnymi modyfikacjami.
Do tego dania bardzo dobrze pasuje sałatka owocowa, ale tym razem podałam je z żurawinowymi jabłkami.